Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

 
 
 
 
 
 
 

MAMO! TATO! IDĘ DO PRZEDSZKOLA!:)

Jak ten czas szybko leci!

Przed chwilą nasz brzdąc stawiał pierwsze kroki a teraz stanie się prawdziwym PRZEDSZKOLAKIEM!!

Wielu rodziców czuje to samo. Może śmiejecie się Państwo, ale za parę chwil będzie trzeba szukać kapeli na wesele!:) Za nim jednak do tego dojdzie przygotujmy się do pierwszego etapu "uspołeczniania" naszej pociechy. Do przedszkola dzieci wędrują najczęściej w wieku 3-4 lat. Jest to pierwszy sprawdzian samodzielności dla dziecka i dzielności dla mamy: Trzeba zacząć od tego, że to właśnie mama i tata powinni być gotowi na rozstanie z krasnalem. Musimy zaufać dziecku, że poradzi sobie bez nas i zaufać pani w przedszkolu, że jeśli nasz skarb będzie potrzebował pomocy, ona jej mu udzieli. Dzieci trafiają do przedszkola nie tylko po to, aby rodzice mogli w tym czasie wykonywać inne czynności, ale przede wszystkim po to, aby mogły doświadczyć relacji z innymi dziećmi, bycia w grupie, nauki życia społecznego, umiejętności radzenia sobie z emocjami w trudnych sytuacjach a także przestrzegania pewnych zasad.

Przedszkole to wielka zmiana w życiu naszego dziecka. Do tego momentu przebywało z bliską jej osobą, lub osobami. Najczęściej to ono było w centrum uwagi Żyło w swoim domu, z niewieloma osobami musiało dzielić się zabawkami i praktycznie nie potrzebowało czekać na swoją kolej. Do tej pory to najczęściej mama spełniała potrzeby malucha i to często przed ich zasygnalizowaniem. Teraz to dziecko będzie musiało poprosić i często poczekać aż przyjedzie jego kolej.

W przedszkolu są inne dzieci, które zazwyczaj bawią się dokładnie tą samą zabawką, która nasza córeczka czy synek też by chcieli. Te inne dzieci są głośne i jest ich dużo, a pani myśli o wszystkich a nie tylko o naszej Asi czy Michale, jak my do tej pory.

Z tych wszystkich powodów trzeba do tego wydarzenia przygotować nasze, już wcale nie takie malutkie dziecko. Warto mu pokazać, że w przedszkolu jest wiele zabawek oraz inne dzieci, które też będą się nimi bawić, że świetnie jest pobawić się z kolegami i koleżankami w dom czy wyścigi, ale kiedy pani coś pokazuje to trzeba jej słuchać, bo jest czas na zabawę, odpoczynek, ale i na pracę - nie zawsze można robić to, na co ma się w danym momencie ochotę.

W przygotowaniu Waszego dziecka do wydarzeń, które je czekają staramy się pomóc podczas "zajęć dla malucha". W ich trakcie jest czas na swobodną zabawę, na zajęcia muzyczno - ruchowe kierowane przez nauczyciela, na przerwę oraz na pracę plastyczną.

Spotykamy się z dziećmi razem z rodzicami bądź opiekunami w prawdziwym przedszkolu. Mamy do dyspozycji salę gdzie w ciągu roku przebywają przedszkolaki. Sale takie są urządzane podobnie we wszystkich przedszkolach.

Mogą Państwo zapytać: dlaczego podczas takich zajęć są potrzebni rodzic bądź inni znajomy dziecku dorosły? Rola mamy, babci, taty, dziadka czy dobrze znanej opiekunki jest tu bardzo ważna. Dziecko poznaje nowe miejsce razem z bliską sobie osobą. Najpierw ciągnie ją do zabawek, później wystarczy już tylko obecność z boku na krzesełku.

Po takich zajęciach przedszkole nie kojarzy się dziecku z rozstaniem lecz z dobrą zabawą. Mama czy dziadek byli obecni w trudnych chwilach. Wspierali dziecko kiedy trzeba było zostawić zabawki i zacząć śpiewać. Opiekun w konsekwentny sposób pokazał dziecku, że raz jest czas na to, raz na to. Dzięki temu później w podobnym miejscu dziecko skojarzy, że choć musiało przerwać świetną zabawę klockami, to na pewno za chwile też będzie się dzieło coś ciekawego.

W czasie zajęć oswajamy dzielne szkraby z sytuacjami, z którymi będą się spotkać w przedszkolu: z siadaniem w kole podczas zajęć, poruszaniem się w pociągu po przedszkolu, z czekaniem na swoją kolej, ze słuchaniem jednej osoby itp. Na nasze zajęcia zapraszamy równie serdecznie dzieci, które jeszcze nie wybierają się do przedszkola, bo doświadczenie wszystkich wyżej wymienionych sytuacji pomogą w prawidłowym rozwoju społecznym Państwa pociech.

Dorota Kozielska
Katarzyna Andrzejczak

pobierz ten artykuł:

format MS Word

format Adobe Acrobat

DZIECKO IDZIE DO PRZEDSZKOLA

CZĘŚĆ PIERWSZA - kryteria pomocne przy wyborze, sprawy organizacyjne.

W naszym społeczeństwie bardzo długo istniało przekonanie, iż przedszkole stanowi rodzaj "przechowalni" dla dzieci z zapewnioną im tam opieką i wyżywieniem. Na szczęście obraz ten ulega przekształceniom i wielu dorosłych coraz częściej docenia edukacyjne i wychowawcze walory tej instytucji.

Wybór przedszkola powinien być skrupulatnie przemyślany - dziecko ma w nim spędzać 8-9 godzin dziennie. Rodzice mają możliwość wyboru placówki, ponieważ od pewnego czasu nie obowiązuje rejonizacja. Należy jednak pamiętać, że niektóre dzielnice zamieszkiwane są głównie przez młode małżeństwa z dziećmi i zwyczajnie może brakować miejsc w przedszkolach (taka sytuacja występuje np. na Ursynowie). Ja osobiście doradzam wybór jak najbliżej miejsca pracy (jeśli pracujemy 8 godzin dziennie i więcej) lub w pobliżu domu (jeżeli pracujemy krócej i zdążymy dojechać).

Większość przedszkoli organizuje dni otwarte. Stwarza to możliwość poznania kadry pedagogicznej, dyrektora placówki, obejrzenia sal i innych pomieszczeń, zwiedzenia placu zabaw ale przede wszystkim oswojenia dziecka z nowym miejscem i sytuacją.

Większość przedszkoli organizuje w ramach dni otwartych zajęcia adaptacyjne. Największym atutem tych zajęć jest fakt, iż dziecko, bezpiecznie, bo w obecności rodzica, przybliża sobie świat przedszkolny, oswaja się miejscem, z wyposażeniem sal, poznaje swoich przyszłych kolegów i Panią, która od września będzie nauczycielem w najmłodszej grupie. Spotkania adaptacyjne opierają się najczęściej na zabawach ruchowych, elementach zajęć plastycznych, zabawie dowolnej i organizowanej przez nauczycielkę. Dzieci poznają teksty i melodie piosenek, pierwsze zasady funkcjonowania życia przedszkolnego, uczą się skupiania uwagi na jednej czynności przez dłuższy czas. Wchodzą też w pierwsze kontakty społeczne z rówieśnikami, nabywają umiejętności komunikowania się z innymi za pomocą słów, gestów, mimiki twarzy. Oczywiście wszystkie te elementy to dopiero namiastki tego, czego dziecko będzie musiało nauczyć się od września.

My jako dorośli musimy pamiętać, że fakt pójścia dziecka do przedszkola jest pierwszym przełomowym momentem w jego życiu. Traktujmy ten czas jak święto rodzinne, razem się do niego przygotujmy, otoczmy dziecko wsparciem i ciepłem emocjonalnym tak, by czuło się bezpiecznie i pewnie.

PRZY WYBORZE PRZEDSZKOLA WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA KILKA ISTOTNYCH ELEMENTÓW:

  • PIERWSZE WRAŻENIE, JAKIE WYWIERA NA NAS WYSTRÓJ PRZEDSZKOLA Warto zaufać własnej intuicji, ocenić poziom bezpieczeństwa, rodzaj panującej atmosfery, dekoracje, funkcjonalność mebli itp.
  • KONTAKT Z NAUCZYCIELEM I DYREKCJĄ - należy zwrócić uwagę na sposób prowadzenia rozmowy z nami (życzliwość, serdeczność, miłe usposobienie) oraz poziom kompetencji kadry nauczycielskiej (wymagane wykształcenie pedagogiczne)
  • WIELKOŚĆ I KOMFORT SALI - adekwatnie do liczebności dzieci w grupie. W przedszkolach państwowych liczba dzieci w grupie nie powinna przekraczać 25 osób w przypadku dzieci zdrowych i 20 w przypadku grup integracyjnych. W przedszkolach prywatnych liczebność grup jest mniejsza, ale z reguły idzie to w parze także ze znacznie zmniejszoną powierzchnią sali.
  • ZAŁOŻENIA PROGRAMOWE PLACÓWKI> - każde przedszkole realizuje obowiązkowo podstawę programową, ma opracowany statut i jest monitorowane przez Kuratorium Oświaty w zakresie przestrzegania ustawowych zobowiązań. Warto dowiedzieć się, jaki szczegółowy program realizuje dana placówka (np. Didasko) i ewentualnie poszukać informacji na jego temat. Powstają także programy autorskie oraz przedszkola profilowane (sportowe, językowe, muzyczne itp.)
  • WIELKOŚĆ I FUNKCJONALNOŚĆ PLACU ZABAW - w wieku przedszkolnym ruch jest integralnym elementem prawidłowego i harmonijnego rozwoju dziecka. Ważne jest, by przedszkole posiadało plac zabaw, na który wychodzi się bezpośrednio z przedszkola, a nie z ulicy, by nie był w całości zalany betonem lub asfaltem, by miał elementy zielone, miejsce do biegania i zabaw oraz bezpieczne i stabilne elementy (huśtawki, zjeżdżalnie itp.)
  • OFERTA DOTYCZĄCA POSIŁKÓW - z reguły przedszkola zapewniają trzy posiłki dziennie, w niektórych placówkach cztery. Pory posiłków wyznaczają rytm dnia, ponieważ zawsze są o stałych porach, a dla najmłodszych dzieci stanowią konkretny sposób rozmowy o porze dnia (po śniadaniu, po obiedzie, po podwieczorku). Jeśli mamy dziecko alergiczne trzeba to zgłosić. Wybrane produkty zostaną wtedy wyłączone z diety dziecka. Istnieją przedszkola, gdzie dzieci z alergiami mają oddzielny, indywidualnie dopasowywany jadłospis, ale najczęściej mowa tu o przedszkolach prywatnych. Sporadycznie występuje w przedszkolach szwedzki stół z możliwością wyboru tego, co dziecko będzie jadło.
  • ROZKŁAD ZAJĘĆ i FORMY ODPOCZYNKU - We wszystkich przedszkolach ustalony jest tzw ramowy rozkład dnia, uwzględniający posiłki, zajęcia z nauczycielem prowadzącym, zajęcia ruchowe, odpoczynek poobiedni i czas na swobodną zabawę. Wymaga się, by dziecko przychodziło do przedszkola przed rozpoczęciem zajęć porannych (najlepiej chwilę przed śniadaniem) i zostało odebrane po obiedzie lub po podwieczorku. W najmłodszych grupach odpoczynek poobiedni, zwany stereotypowo leżakowaniem, jest najczęściej obowiązkowy. Nie oznacza to bynajmniej, że dziecko musi spać na zawołanie, może w tym czasie słuchać czytanej bajki, muzyki płynącej z nagrań relaksacyjnych, oglądać obrazki w książeczkach itp. Dziecko jedynie jest zobligowane do zachowania ciszy i uszanowania tego, że inni śpią. Zdarza się też, że dziecko, które nie spało już w dzień, jest tak zmęczone swoją aktywnością i natłokiem zdarzeń, że drzemka okazuje się być dla niego zbawienna.

SPRAWY ORGANIZACYJNE

Do przedszkola państwowego przyjmowane są dzieci, które ukończyły 3 lata w bieżącym roku kalendarzowym. W wyjątkowych sytuacjach dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko 2,5 letnie. Niemniej jednak dziecko starsze (minimum 3 - letnie) jest z reguły bardziej gotowe emocjonalnie na poznanie i zaakceptowanie sytuacji przedszkolnej i fakt rozstania z rodzicami na dłuższy czas. Nigdy w całym życiu człowieka rozwój nie postępuje tak szybko, jak we wczesnym dzieciństwie i wieku przedszkolnym. Kilka miesięcy więcej w życiorysie może stanowić przełom w dojrzałości i harmonijnym rozwoju dziecka. Warto więc czasem poczekać, aby dać dziecku więcej czasu na dorastanie do przedszkola.

Pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola mają:

  • dzieci samotnych rodziców,
  • dzieci matek i ojców, u których został orzeczony znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności lub niezdolności do pracy,
  • dzieci z rodzin zastępczych,
  • dzieci obojga pracujących rodziców oraz
  • dzieci pracowników oświaty.

Warunkiem przyjęcia dziecka do przedszkola jest jego samodzielność w zakresie samoobsługi (rozbieranie i ubieranie się, samodzielne korzystanie z toalety - nie z nocnika, umiejętność jedzenia łyżką i widelcem). Ważny jest też rodzaj komunikacji dziecka z otoczeniem, rozwój mowy, umiejętność zgłaszania potrzeb i słuchania poleceń.

Rekrutacja odbywa się w miesiącach luty-marzec. W placówce można pobrać wniosek zgłoszeniowy, wypełnić w domu i zwrócić w wyznaczonym terminie. Nie warto zwlekać, gdyż w późniejszym terminie dzieci mogą być przyjęte tylko w przypadku wolnych miejsc. Informacji na temat terminów rekrutacji udziela dyrektor przedszkola, są one także często wywieszane na drzwiach wejściowych.

Wniosek zawiera podstawowe informacje o dziecku i sytuacji rodzinnej:

  • imię i nazwisko, datę urodzenia, PESEL, adres zamieszkania,
  • dane rodziców (bądź innych opiekunów prawnych), miejsce pracy, tel. kontaktowe
  • liczbę godzin, na jakie dziecko zostanie zapisane do przedszkola
  • informacje dotyczące zdrowia dziecka, warunków rodzinnych i bytowych,
  • upoważnienie do odbioru dziecka innej osoby - babci, dziadka, opiekunki itp., (zawierające -imię i nazwisko osoby, adres, nr dowodu osobistego i telefon kontaktowy).

Informacje dodatkowe:

  • W przedszkolach państwowych wnosi się opłatę za zajęcia dodatkowe
  • Warto spytać o Radę Rodziców, która ma duży wpływ na życie przedszkola. Skład Rady Rodziców tworzą dwójki lub trójki grupowe, wybierane na pierwszym zebraniu. Określana jest suma dobrowolnych składek na poczet przyszłych wycieczek, koncertów, teatrzyków, na prezenty np. z okazji pasowania na przedszkolaka, zakończenie roku itp.
  • W przedszkolach prywatnych wszystkich informacji dotyczących rekrutacji dzieci udziela dyrektor placówki lub upoważniona przez niego osoba. Warto znać te kryteria, ponieważ są przedszkola, w których na miejsca czeka się od kilku miesięcy do 3 lat.

Z chwilą podjęcia decyzji o wyborze przedszkola można zacząć przygotowywać dziecko na moment rozstania z rodzicami we wrześniu. W tym celu radzę przyzwyczajać malucha do nieobecności mamy czy taty, zostawiając go kilka razy na krótki czas (15-30 minut) pod opieką osoby dorosłej, która nie jest ukochaną babcią czy ciocią. Mam na myśli np.: koleżankę rodziców, najlepiej taką, która ma też swoje dzieci. Dzięki eksperymentowi dziecko zrozumie zasadę, że mama lub tata wraca po nie o ustalonej porze. Po kilku takich próbach zaufa, będzie się czuło pewniej i bardziej bezpiecznie, co zaprocentuje w procesie adaptacji w pierwszych dniach przedszkola. O radościach i kłopotach związanych z pierwszymi dniami pobytu dziecka w przedszkolu przeczytać można w drugiej części niniejszej publikacji, do czego serdecznie zapraszam.

mgr Agnieszka Niedźwiecka
nauczyciel wych. przedszkolnego, pedagog

pobierz ten artykuł:

format MS Word

format Adobe Acrobat

DZIECKO IDZIE DO PRZEDSZKOLA

CZĘŚĆ DRUGA - adaptacja.

Adaptacja to proces, definiowany jako dostosowanie zachowania do wymogów sytuacji. W przypadku pierwszych dni dziecka w przedszkolu termin ten ma szersze znaczenie - nie tylko stawia wymogi do spełnienia, ale daje też szansę poznania zupełnie nowego, ciekawego świata. Zachęcam dorosłych, by zechcieli w tym świecie bywać. Pomagając dziecku w pierwszym okresie przejść przez trudności, z czasem mogą pełniej uczestniczyć w radościach.
Na samym początku bardzo ważne jest pozytywne nastawienie rodziców do sytuacji, cieszenie się razem z dzieckiem, że oto wchodzi ono w nowy, tak ważny dla niego etap. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo wyraźnie dzieci odczytują nasze emocje i jak duży wpływ nastroje dorosłych mają na samopoczucie i komfort dziecka.
Dzieci często są bardziej gotowe do przedszkola niż ich rodzice. Dopiero, gdy widzą zatroskane twarze, łzy w oczach, słyszą rozmowy rodziców o tym, że sobie nie poradzą, zaczynają rzeczywiście odczuwać niepokój. Często spotykałam mamy, które płakały przy rozstaniach z dzieckiem. Radzę wtedy poprosić i zaangażować tatę, babcię, dziadka, każdą inną dorosłą osobę, która sama gotowa jest na rozstanie z dzieckiem. Może się okazać, że płaczący przy rozstaniach z mamą maluch, gdy przyjdzie z kimś innym, radośnie wbiegnie do sali i zacznie zabawę.

Rozstanie z rodzicami
W pierwszej części mini-cyklu "Dziecko idzie do przedszkola" wspomniałam o tym, żeby kilka tygodni wcześniej przygotowywać je do rozstań z rodzicami. Jeśli jednak dni w przedszkolu są pierwszymi dla dziecka bez rodziców, wtedy nie ma innego wyjścia, jak obiecać, że na pewno się wróci i przeczekać kilka dni, by dziecko zrozumiało tą zasadę i przestało obawiać się porzucenia w obcym miejscu. Bardzo ważna dla poczucia bezpieczeństwa dziecka jest uczciwość i punktualność rodzica - jeżeli umawiacie się państwo z dzieckiem, że zostanie odebrane po podwieczorku, możecie być pewni, że od pierwszej sekundy po skończeniu jedzenia, dziecko zacznie się denerwować, że jeszcze Was nie ma. Podobnie nie wolno kłamać przy rozstaniach i obiecywać, że za chwilę się wróci. Bardziej wrażliwe dziecko przepłacze wtedy większość dnia, czekając na rodzica. Generalnie nie warto przedłużać chwil rozstania z dzieckiem - najlepiej stworzyć sobie "rytuał" - np. dwa buziaki i dwa uściski i dziecko idzie do pani. Kilka dni powtórzeń i poczuje się ono pewniej.

Emocje
Pamiętajmy przy okazji, że dziecko ma prawo, by płakać. To najnormalniejsza w świecie reakcja na trudną i niezrozumiałą sytuację. Mowa i zdolność rozpoznawania własnych emocji i nazywania ich są jeszcze niedostatecznie ukształtowane. Płaczem dziecko wyraża swój smutek, bezradność, frustrację, brak cierpliwości. Powodów ku temu może być wiele i nie ma w płaczu nic złego pod warunkiem, że nie służy on manipulowaniu dorosłym w celu spełnienia swoich zachcianek oraz, że nie dopuszcza się do przerodzenia płaczu w histerię. A nawet jeśli już do tego dojdzie, to proszę mi wierzyć, że najlepszym sposobem na histerię dziecka jest spokojne przeczekanie, aż ona minie. Warto ją zignorować - "zatkać uszy". Negocjacje z dzieckiem są pozbawione sensu. Trzeba poczekać aż się ono uspokoi.

Co ze sobą zabrać?
W niektórych przedszkolach w pierwszych dniach można przynieść ze sobą ulubioną zabawkę z domu. Trzeba ustalić z nauczycielem, jakiego typu może to być zabawka (pluszak, mały samochodzik itp.) i wybrać ją wspólnie z dzieckiem. Potrzebna będzie także szczoteczka do zębów, kubek, pasta, piżama, pościel, kapcie, oraz wygodne i łatwe do zakładania ubranka na zmianę.

Własne miejsce
W pierwszym dniu przedszkola dziecko otrzymuje własne miejsce w szatni. Zostaje ono podpisane w jakiś umowny sposób - znaczkiem, zdjęciem, imieniem i nazwiskiem Warto wytłumaczyć dziecku, że powinno pilnować swoich rzeczy, pokazać, która jest jego szafka, jakie dostało kapcie, buty, ubrania rezerwowe (Trzeba być przygotowanym na to, że ubranka na zmianę są dziecku niezbędne, może ono polać się wodą podczas mycia rąk, zębów, pobrudzić obiadem, wylać coś na siebie, wejść w błoto, piach. Zachęcam, by nie przejmować się tym za bardzo - brud jest wpisany w prawo rozwojowe małego dziecka, jeśli doświadcza ono nowych rzeczy, uczy się, poznaje i bywa jeszcze w tym nie do końca precyzyjne, to takie sytuacje zdarzać się będą na porządku dziennym. Jedyne, co można zrobić, to ćwiczyć różne umiejętności w domu. A jak wiadomo trening czyni mistrza).

Ubieranie i rozbieranie się
Niezbędne jest uczenie dziecka samodzielności w tej dziedzinie.
Pierwszym krokiem i najłatwiejszym zadaniem jest zdejmowanie i zakładanie kapci (na rzepy, z wszytymi po bokach gumeczkami). Jeśli dziecko odmawia trenowania tej umiejętności w domu, polecam krótką i w 100% skuteczną zabawę z wierszykiem. Bierzemy dwie, trzy pary kapci (swoje, drugiego rodzica i dziecka). Siadamy na dywanie. Wrzucamy do kosza, pudełka po jednym kapciu z każdej pary, pozostałe chowamy tak, żeby dziecko widziało, gdzie (może też być tak, że dziecko chowa pozostałe kapcie). Uczymy dziecko wierszyka
"Zgubił się jeden kapeć - odnajdę go zaraz Pokażę mu za chwilę, gdzie jest jego para".
Losujemy pierwszy kapeć. Ustalamy, czyj jest. Mówimy wierszyk wspólnie. Osoba, do której kapeć należy, odnajduje jego parę. Zakłada kapcie na nogi. W tym czasie pozostałe osoby skandują imię Zooo-sia, Zooo-sia itp. Zabawa powtarza się przynajmniej tyle razy, ilu jest w niej uczestników. Jeśli dziecko się nią nie nudzi, może być powtarzana jeszcze wielokrotnie.

Kolejną umiejętnością powinno być rozbieranie się - można bawić się z dzieckiem tak, że zamykamy oczy, a ono robi niespodziankę - "czary mary" - otwieramy oczy, a tu mamy przed sobą gotowe np. do kąpieli dziecko. Dość łatwo też zakłada się piżamę - można poprosić dziecko, żeby pokazało, jak wygląda ze swoimi samochodami, czy misiami, opowiedzieć bajkę o Kubusiu Puchatku (jeśli jego wizerunek widnieje na piżamie). Można też wziąć zegarek do ręki i "mierzyć czas" - wpatrując się w niego i skandując imię. Po wykonanym z sukcesem zadaniu bić brawo i chwalić, że coraz lepiej dziecku idzie.

Ubieranie się jest bardziej skomplikowane, ale do perfekcji dochodzi się małymi etapami. Najłatwiej założyć wspomnianą już piżamę, miękkie spodnie i spódniczki w gumkę, skarpetki bez nitek (odwrócone na dobrą stronę), podkoszulki i kapcie. Bluzy i swetry powodują komplikacje o tyle, o ile wiążą się z momentem zasłonięcia oczu lub zaplątania głowy. Może to wystraszyć dziecko. Nie powinno się w ogóle do przedszkola trzylatkowi zakładać koszul z guzikami, dżinsów, innych twardych materiałów oraz rajstop z kłębowiskiem nitek w środku. Dziecko powinno samo zakładać buty, kurtkę, czapkę, rękawiczki. Z zapięciami, suwakami, zawiązaniem butów i szalika ma prawo sobie nie radzić, ale na pewno może liczyć na pomoc ze strony dorosłych.

Posiłki
>Dziecko powinno samodzielnie spożywać posiłki przy stole. Wiem, że niektóre dzieci jedzą kanapki, czy obiady przed telewizorem, karmione przez rodziców. W przedszkolu taki system na pewno się nie sprawdzi. Owszem - dziecko może liczyć na pomoc ze strony dorosłych, ale na zasadzie dodatkowego wsparcia. Dobrym rozwiązaniem jest umowa z dzieckiem, że np. 10 łyżek je samo, a dopiero potem może być dokarmione. Czasem dzieci potrzebują indywidualnego kontaktu, a zgłoszona potrzeba dokarmienia stanowi jeden ze sposobów skupienia na sobie uwagi. Warto w domu wprowadzać nowe smaki i porzucić założenia typu "moje dziecko je tylko pomidorową". Z doświadczenia wiem, że dzieci często mówią, że czegoś nie lubią, jeśli tego nie znają. Warto zachęcać, próbować razem z dzieckiem. Oczywiście ma ono prawo tak jak dorośli czegoś nie lubić, ale taką opinię może wydać dopiero, jak pozna naprawdę zróżnicowane łączenia smaków.

W łazience.
Dużym zaskoczeniem w pracy z maluchami było dla mnie to, jak bardzo ciekawe pomieszczenie stanowiła dla nich łazienka - miniatura wersji domowej. Gdyby pozwolić dzieciom na to, byłaby też świetnym miejscem do zabawy, schowania się przed kimś, robienia jeziora w zlewie itp. Kiedyś pamiętam swoje rozbawienie, jak weszłam do łazienki i zobaczyłam rozwijany przez jednego z chłopców papier. Na moje pytanie dlaczego to robi - odpowiedział beztrosko, że przecież z czegoś musi zrobić tapety w tym domu. ;-)
Dziecko przychodząc do przedszkola powinno posiadać umiejętność samodzielnego korzystania z toalety, powinno też samo myć ręce i zęby (i nie chodzi tu o 100% precyzję, ile o ćwiczenie tych umiejętności w domu).

Zabawa
Zabawa jest podstawową i najważniejszą aktywnością dziecka w wieku przedszkolnym.
Nic tak nie wpływa na dobre samopoczucie dziecka, jak okazane mu zainteresowanie i obecność w świecie jego wyobraźni. Każdą czynność da się w zabawę przekształcić, sprawiając tym samym radość dziecku i sobie. Dziecko, z którym ktoś bawi się w domu, łatwiej odnajdzie się w przedszkolu. Po prostu będzie potrafiło dysponować czasem tak, by się nie nudzić. Nie będzie też sprawiało mu dużego kłopotu uczestniczenie w zabawach kierowanych przez nauczyciela, jeśli podobne doświadczenie wyniesie też z domu. Zabawki z kolei wydają się bardziej atrakcyjne, jeśli znamy ich przeznaczenie i sposoby wykorzystania.

Relacje z innymi - dojrzałość społeczna.
Dojrzałość społeczna u każdego dziecka rozwija się indywidualnie i z różnym nasileniem. Warunkowana jest wieloma czynnikami, na przykład:

  • relacjami z rodzeństwem
  • dotychczasową relacją z rodzicami i innymi dorosłymi
  • otwartością rodziców na innych ludzi
  • temperamentem i osobowością dziecka
  • poziomem znajomości zasad współdziałania
  • stanem zdrowia (dzieciom z deficytami rozwojowymi trudniej czasem współdziałać z innymi)
  • umiejętnością panowania nad emocjami
  • rozwojem mowy
  • poziomem skupiania uwagi w zabawie

Dorośli mogą wspierać rozwój dojrzałości społecznej u dziecka poprzez jak najbardziej liczne kontakty z innymi ludźmi, dbanie o jakość tych kontaktów i poprzez dawanie przykładu własnego.

CO MOŻE ULEC ZMIANIE W PIERWSZYCH DNIACH, TYGODNIACH PRZEDSZKOLA?

  1. Sposób prowadzenia rozmowy dziecka z rodzicem - może przybrać dwie formy:
    1. dziecko, nawet do tej pory nieśmiałe i często wycofane może godzinami opowiadać o tym co wydarzyło się w przedszkolu. Warto tych opowieści słuchać, ponieważ są zaproszeniem do świata przeżyć dziecka
    2. dziecko może nic nam nie opowiadać i wcale nie będzie świadczyło to o tym, że jest mu w przedszkolu źle albo nieciekawie, po prostu może być zmęczone albo może sytuację przedszkolną traktować w tak naturalny sposób, by nie widzieć w niej nic szczególnego do opowiadania
  2. Zmiana nawyków w zakresie zabawy i odpoczynku - dziecko może zgłaszać potrzebę drzemki w ciągu dnia. To z kolei może mieć konsekwencje w późniejszym chodzeniu spać wieczorem. Zachęcam jednak, by zachowywać stałe godziny snu i stały rytm dnia (jeśli dziecko śpi w przedszkolu, w weekend też niech ma taką możliwość).
  3. Dziecko może sprawdzać konsekwencję rodzica w utrzymaniu decyzji o uczęszczaniu do przedszkola. Najprostszym, oprócz płaczu, sposobem wymuszenia możliwości pozostania w domu będzie wymyślanie przedziwnych historyjek o tym, co złego dzieje się w przedszkolu (np., że Pani zamyka kogoś do szafy, że któreś z dzieci pochlapało je wodą bez przyczyny itp.) Nie twierdzę, że zawsze i na pewno będą to historie zmyślone, ale trzeba dokładnie słuchać i weryfikować opowieści, jeśli coś nas niepokoi, porozmawiać o tym z nauczycielką.
  4. Zmiana w zakresie samoobsługi w domu - dziecko, od którego w przedszkolu wymaga się samodzielności i przestrzegania zasad, będzie odczuwało wielką przyjemność, jeśli w domu we wszystkim rodzic mu pomoże. W związku z tym może zaistnieć sytuacja, w której nawet bardzo samodzielne i odpowiedzialne do tej pory dziecko, zacznie udawać, że czegoś nie potrafi, że z czymś nie może sobie poradzić. Radzę wtedy chwalić nawet najdrobniejsze sukcesy dziecka i nie wyręczać go w tym, co już potrafiło do tej pory. Pomagać można, ale tylko, gdy rzeczywiście dana czynność przerasta możliwości dziecka, albo widzimy, że poziom zmęczenia osiągnął taki stan, że nic już nie da się wyegzekwować.
  5. Dziecko może bardzo dobitnie zgłaszać protest przeciwko chodzeniu do przedszkola. Spróbujmy się dowiedzieć, o co chodzi naprawdę. Oto kilka powodów, dla nas dorosłych wydających się błahymi, a dla dzieci wystarczających, by zgłaszać bunt:
    • danego dnia mógł być wyjątkowo niesmaczny obiad
    • jakieś ćwiczenie na zajęciach ruchowych było zbyt trudne i dziecko nie radzi sobie z poczuciem porażki
    • koleżanka, którą lubi, może mieć dłuższe włosy, ładniejsze sznurówki w butach albo ciekawszy znaczek
    • dziecko boi się spać w dzień, bo to czynność przyporządkowana nocy; boi się, że rodzic zostawi je w przedszkolu na całą dobę albo i dłużej
    • danego dnia przedszkole odwiedził weterynarz z psem, a dziecko akurat psów unika
    • w przedszkolu był teatrzyk, a dziecko nie zostało wywołane np. do roli liska
    • nauczycielka wywołała do odpowiedzi albo powierzyła zadanie innej osobie, a nasze dziecko tak przecież bardzo bardzo chciało…
    • zazdrość koleżeńska (Diana bawiła się z Krzysiem a nie ze mną)

Powodów może być wiele, a trzylatek może nie być w stanie nazwać ich po imieniu. Warto spytać nauczyciela, lub inna osobę, co takiego rzeczywiście się wydarzyło, czy dziecko popadło z kimś w konflikt, czy nie wystraszyło się czegoś lub kogoś, czy nie miało problemów zdrowotnych oraz jak zachowywało się na "leżakowaniu".

CO MOŻNA DLA DZIECKA ZROBIĆ, ABY UŁATWIĆ PROCES ADAPTACJI?

  1. OTOCZYĆ JE SPOKOJEM I MIŁOŚCIĄ - dbać o wspólnie spędzany czas, stawiać rozsądne wymagania, wprowadzać humor i uśmiech do codziennych spraw, samemu być przygotowanym na rozstanie z dzieckiem i przekonywać siebie o słuszności tej decyzji, okazywać dziecku ciepło, dać prawo do wyrażania negatywnych emocji, cierpliwie czasem przeczekać trudności, zauważać pracę i wysiłek dziecka (zrozumieć, jak wielu nowych rzeczy dziecko w przedszkolu doświadcza i na jak wielu płaszczyznach dokonują się zmiany rozwojowe), rozmawiać, uczestniczyć w wydarzeniach przedszkolnych, poznać nowych przyjaciół dziecka, wychowywać dając przykład własnym postępowaniem.
  2. ĆWICZYĆ SAMODZIELNOŚĆ DZIECKA W DOMU - wprowadzać nowe umiejętności stopniowo i adekwatnie do możliwości dziecka, bawić się tym, organizować konkursy, chwalić sukcesy, kupić miarkę do mierzenia wzrostu dziecka na ścianie i sprawdzać jak duże już urosło i jak wiele potrafi. Warto też wspólnie spożywać posiłki przy stole,
  3. DBAĆ O ROZWÓJ RUCHOWY - pomagać rozładowywać energię w zabawach ruchowych, na wycieczkach rowerowych, na sankach, nartach, na basenie i gdzie tylko przyjdzie nam do głowy - w myśl starego porzekadła, że "w zdrowym ciele zdrowy duch" i w myśl uszanowania potrzeby ruchu jako najbardziej naturalnej u kilkuletniego dziecka.
  4. WYLECZYĆ DZIECKO DO KOŃCA, GDY JEST CHORE - musimy być przygotowani na większą niż do tej pory u dziecka zachorowalność. Szanujmy zdrowie naszego i innych dzieci. Choroby dla nikogo nie są przyjemne, a niedoleczone dziecko nie tylko stwarza ryzyko groźnych powikłań dla swojego organizmu, ale też zwyczajnie zaraża wirusami inne dzieci.
  5. NIE PRZEŁADOWYWAĆ DZIECKA ZAJĘCIAMI DODATKOWYMI - w pierwszym roku przedszkola same zajęcia z nauczycielem i wszelkiego rodzaju zajęcia dodatkowe, wycieczki, zabawy, spotkania, teatrzyki stanowią dla trzylatka w pełni wystarczający zestaw edukacyjny. Jeśli obarczamy dziecko zajęciami popołudniowymi, to zwyczajnie możemy je przemęczyć. Można jedynie pokusić się o zajęcia ruchowe, czy basen, ale pod warunkiem, że łączymy to z naszym wspólnym czasem z dzieckiem, a nie oddaniem pociechy pod opiekę instruktora, czy innej osoby dorosłej.

Pamiętajmy przede wszystkim o tym, że jesteśmy dla dziecka jako rodzice najważniejsi na świecie. To, jak my-dorośli podejdziemy do procesu adaptacji dziecka w przedszkolu, będzie miało ogromny wpływ na jego komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa w tej nowej sytuacji. A im mniej stresu w nas, tym więcej radosnych przeżyć do zauważenia.

Trzymam mocno kciuki za dzieci i za ich dzielnych rodziców. Powodzenia!

mgr Agnieszka Niedźwiecka
nauczyciel wych. przedszkolnego, pedagog

pobierz ten artykuł:

format MS Word

format Adobe Acrobat



 
 


  © 2006 by Piotr Szymkiewicz            Profesjonalne tworzenie i pozycjonowanie stron www  
 
Linki sponsorowane | Reklama